Wspaniały początek tragicznego końca

wakacje

Zbliżają się wakacje, a wraz z nimi długo oczekiwany wypoczynek, relaks oraz duża ilość wolnego czasu. Przed nami wyjazdy na obozy, kolonie, wczasy, wycieczki czy pielgrzymki. Nasze codzienne otoczenie na pewien czas zastąpią piękne krajobrazy mazurskich jezior, górskich szlaków, bałtyckiej plaży czy romantyczne scenerie zabytkowej architektury. Podróże i wypoczynek mają również to do siebie, że sprzyjają zawieraniu nowych znajomości, poznawaniu ciekawych ludzi i przeżywaniu wielu przygód.

Wśród nas znajdą się też tacy, którzy nigdzie nie wyjadą, i którzy być może będą mieli problem z zagospodarowaniem wolnego czasu. Im postarają się wyjść w miarę możliwości naprzeciw różnego rodzaju instytucje kulturalno-oświatowe.

Przygotowując się do letniego wypoczynku nie uświadamiamy sobie jednak zupełnie, że okres wakacji sprzyja również aktywnej działalności sekt, kultów i nowych ruchów religijnych, których emisariusze są wszędzie tam, gdzie pojawiają się większe skupiska ludzi. Werbowników do sekt spotkać można wszędzie. Dla nieświadomych zagrożenia osoby te są nierozpoznawalne. Werbownicy natomiast dokładnie wiedzą do kogo podchodzą. Są świetnie przygotowani. Byli bowiem szkoleni psychologicznie, znają zasady socjotechniki oraz są bardzo silnie ukierunkowani duchowo. Człowiek nieświadomy manipulacji jest w kontakcie z takimi osobami bezbronny, przez co najczęściej staje się łatwym łupem. Dowodem na to niech będzie fragment świadectwa byłego członka sekty: “Wiem, że do sekty nie trafia się przypadkowo. W różnych miejscach ludzie są obserwowani, zaczepiani, sprawdza się ich reakcje, zachowanie. Przeważnie są to miejsca, gdzie panuje atmosfera poszukiwania czegoś nadzwyczajnego. Każda osoba w sekcie była rozpracowywana osobno. Sporządzaliśmy taką mapę człowieka, na której zaznaczaliśmy jego słabe punkty: fizyczne, psychiczne i duchowe. Istnieje cała masa sposobów oddziaływania na każdą z tych sfer tak, aby uzależnić człowieka od siebie. Kiedy sporządziliśmy już taką mapę, to uderzaliśmy bez litości, na pewniaka... Po co? Żeby uzależnić człowieka, żeby zniszczyć jego duszę.”1

Jak wynika z powyższego, pierwszy kontakt z członkami sekty jest zainscenizowany i dokładnie przygotowany. Najczęstszą metodą stosowaną przy pierwszym spotkaniu jest okazanie dużego zainteresowania werbowanej osobie. Metoda ta jest szczególnie skuteczna w stosunku do osób przygnębionych, nie rozumianych, czujących brak akceptacji oraz poszukujących przyjaciół i miłości. Pierwszy kontakt ma spowodować tzw. “przeżycie kluczowe”, które polega na ukazaniu nowej, wspaniałej wizji świata. Wizja ta ma zrobić ogromne wrażenie i poruszyć do głębi. Jeśli pierwsze spotkanie okaże się skuteczne osoba werbowana otrzyma stałego “opiekuna”. “Opiekun” ów, otaczając rzekomym zainteresowaniem i miłością swego “podopiecznego”, będzie starał się wyciągnąć od niego w różny sposób jak najwięcej informacji, dotyczących dotychczasowego życia, poglądów, zapatrywań (np. na sprawy wiary, Kościoła, rodziny itp.). W szczególny sposób zwróci uwagę na te aspekty życia, z których werbowana osoba jest niezadowolona. Tego typu informacje posłużą dalszemu rozpracowywaniu potencjalnego członka sekty i podaniu z góry przygotowanej recepty na wszelkie problemy. Będzie nią wejście do grupy i podporządkowanie się jej zasadom.

Jest to jeden z wielu scenariuszy werbowania ludzi do sekt. Możliwych wariantów jest jednak znacznie więcej. Niestety, przeciętny człowiek nie wie na jakie zachowania nowo poznanych ludzi zwrócić szczególną uwagę, nie potrafi postawić właściwych pytań oraz zakłada, że nigdy nie zostanie wciągnięty do sekty. Dlatego nie jest czujny i brak mu ostrożności w kontaktach z nieznajomymi osobami i grupami. Takie osoby czy grupy składają najczęściej propozycje atrakcyjnych wyjazdów, kursów języków obcych, wykładów, seminariów, bezpłatnych posiłków, atrakcyjnych szkoleń, organizowanych przez instytucje o wiarygodnie brzmiących nazwach (np. Instytut, Stowarzyszenie, Towarzystwo, Akademia itp.).

Co zrobić, jeśli zostaliśmy sprowokowani do rozmowy przez osobę, która próbuje uzyskać informacje na nasz temat oraz zaprasza do udziału np. w jakimś spotkaniu. Należy wówczas zadać naszemu rozmówcy kilka pytań. Rozmowa powinna mieć bezpośredni i przyjacielski charakter. Stawiając pytania, powinniśmy żądać rzetelnych i konkretnych odpowiedzi. Nie pozwólmy, aby nasz rozmówca odpowiadał wymijająco lub zmieniał temat. Przede wszystkim musimy zapamiętać podstawową zasadę - nie zostawiamy osobom nieznajomym swego adresu lub numeru telefonu. A oto kilka pytań, które powinniśmy zadać:

- Jaką organizację reprezentujesz (podaj nazwę) i jak długo sam do niej należysz?

- Czy z twoją grupą związane są jeszcze jakieś inne organizacje?

- Czy znasz historię swojej grupy?

- Co możesz powiedzieć o swoim przywódcy (szefie, liderze): Jakie ma kwalifikacje? Czy był karany?

- Jakie są zasady moralne obowiązujące w grupie? Czy wierzysz, że cel uświęca środki? Czy kłamstwo, według ciebie, jest w pewnych okolicznościach dopuszczalne?

- Jakie są oczekiwania wobec wstępujących do organizacji? Czy po wejściu do grupy będę zmuszony porzucić szkołę (pracę), ofiarować pieniądze i wszystko co posiadam lub też zerwać z rodziną i przyjaciółmi, którzy mogą być przeciwni mojej przynależności do grupy?

- Czy są ludzie, którzy krytykują twoją grupę, a jeżeli tak to za co?

- Czy znasz ludzi, którzy odeszli z twojej grupy? Co o nich sądzisz? Czy rozmawiałeś kiedyś z nimi? Czy wiesz dlaczego odeszli? Czy za kontakt z byłymi członkami grożą ci nieprzyjemności?

- Wymień przynajmniej trzy rzeczy, które nie podobają ci się w twojej grupie lub w postępowaniu przywódcy.2

Zadając powyższe pytania, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wiele odpowiedzi nie będzie zgodnych z prawdą. Dlatego w czasie rozmowy musimy bardzo uważnie obserwować zachowanie oraz reakcje osoby odpowiadającej. Jeśli z otrzymanych odpowiedzi nie wynika jednoznacznie, że mamy do czynienia z członkiem sekty, warto dla upewnienia się skorzystać z porady instytucji, które zajmują się problematyką sekt, nowych ruchów religijnych i kultów.

Powyższe informacje stanowią minimum wiedzy, jaką każdy z nas powinien posiadać, aby uniknąć zagrożenia ze strony destrukcyjnych kultów. Wielu ludzi zostało zwerbowanych do sekt tylko dlatego, że byli zbyt pewni siebie oraz przekonani, iż poradzą sobie w każdej sytuacji. Ciekawość połączona z nadmierną pewnością siebie przyczyniły się do wielu ludzkich tragedii.

Joanna Jarzębińska, Marek Szczebiot

Przypisy:

1Migawka: Jedyna droga do raju - film dokum. TVP 1 1997.

2zob. też: Hassan Stephen, Psychomanipulacja w sektach. Łódź, 1997, s. 155-160.

Powrót na stronę Artykuły

PUNKT © 1995-2010