Jezus Chrystus, a Świadkowie Jehowy cz.2.

Armagedon

IV. Trójca Święta - bóstwo Jezusa Chrystusa a Świadkowie Jehowy

Wśród wielu poglądów rozpowszechnianych przez Świadków spotykamy wyraźne zaprzeczenia boskości Jezusa Chrystusa. Wydaje się nawet, iż walczą oni z bóstwem Drugiej Osoby Trójcy Świętej. Jak wykazaliśmy wyżej takie twierdzenia są już ze swej istoty niechrześcijańskie, bowiem do specyfiki chrześcijaństwa należy głoszenie i wyznawanie Jedynego Boga w Trzech Osobach. W Osobie Ojca i Syna i Ducha Świętego oraz obrona tej prawdy przed wszelkimi ludzkimi zakusami które pragną z Jednego Boga zrobić Trzech lub Syna i Ducha uczynić prawie-bogami i podporządkować Bogu Ojcu. Jako przykład wystarczy podać tu herezje pierwszych wieków chrześcijaństwa; były to próby uczynienia Boga zrozumiałym dla umysłu człowieka. Takie próby same w sobie nie są złe - złe natomiast jest podporządkowanie Boga rozumowi ludzkiemu, staranie się Bogu narzucić naszego rozumowania. Myślenie takie charakterystyczne jest również dla Świadków Jehowy, bowiem to co nie daje się zrozumieć zostaje przez nich po prostu zmienione, lub wykreślone i wyrzucone (posuwają się tu do jawnego fałszowania tekstu natchnionego). Doktryna, którą prezentują jest niejako próbą "ornitologiczną" złapania Boga w "siatkę rozumu" jak motyla. Można wtedy powiedzieć sobie: "teraz Cię mam Boże już mi się nie wymkniesz". Problem w tym, że Bóg zawsze przekracza ludzkie rozważania, pokazując tym samym ograniczoność ludzkiej myśli w podejściu do tego co Nieograniczone. Wszelkie rozważania o Bogu - naukowe (teologiczne) czy też każde inne - są obciążone pewną niepokonalną nieadekwatnością tego co się wymyśliło do tego jak jest naprawdę. O tym przedziwnym fakcie uczy Pismo święte, szkoda, iż zapominają o nim Świadkowie Jehowy. Zaznaczmy: to tutaj właśnie znajdują się podstawy odrzucania przez nich Tajemnicy Trójcy Świętej i związanego z Nią bóstwa Jezusa Chrystusa nie zaś, jak uparcie udowadniają w Piśmie Świętym, bowiem ono potwierdza i istnienie Trójcy Świętej i bóstwo Jezusa, któremu teraz będziemy chcieli poświęcić więcej miejsca. Na początek przyjrzyjmy się bliżej poglądom Świadków Jehowy na temat Jezusa Chrystusa.

W swoich publikacjach twierdzą oni że:

1. Jezus jest pierwszym stworzeniem Bożym (nie Bogiem). Wobec tego może być tylko nazywany Synem Bożym (nie Bogiem). Stosunek Syna do Ojca jest taki jak stosunek właściciela przedsiębiorstwa do swego syna, który pracuje u ojca.

2. Jezus równa się Adamowi przed grzechem. (Szczególnie mocno akcentują to w swojej książce "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" na s. 63 : "Jezus był równy Adamowi".)

3. Jezus przed narodzeniem był Michałem Archaniołem (pogląd ten jest coraz mniej spotykany w ich publikacjach). Za cel wcielenia Chrystusa uważają.

a) dostarczenie okupu dla Jehowy za grzechy ludzkości

b) ustanowienie doskonałych rządów ludzkości (teokracja)

c) wyzwolenie spod władzy śmierci

4.Zmartwychwstanie Jezusa to jedyny w swoim rodzaju cud Jehowy. Jehowa wskrzesił Go jako nieśmiertelne stworzenie duchowe, a ciało Jezusa zostało zdematerializowane (być może poszło na ofiarę?!)

Oczywiście nie są to wszystkie poglądy o Jezusie Chrystusie Świadków Jehowy, jest to raczej drobny wycinek tego co rozpowszechniają. Fragment ten można jednak śmiało nazwać rdzeniem ich nauki, dlatego iż dotyczy on bezpośrednio bóstwa Jezusa. Jak chrześcijanin, katolik nie znający się zbytnio na teologii i nie studiujący Pisma świętego ma rozmawiać z nimi będąc wierny słowom, które znajdujemy w 1P 3,15: "Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest".

Niestety w tym artykule nie podamy gotowych formułek i odpowiedzi, jest to raczej sprawa wiary i modlitwy każdego z nas. Chcielibyśmy natomiast wskazać na pewne podstawy jakie znajdujemy w Biblii odnośnie bóstwa Jezusa. Pomijamy też tutaj kwestie typowo teologiczne (komunikacja idiomatu -wymiana orzekań, unia hipostatyczna itd.), gdyż byłoby to dla czytelnika prawdopodobnie niezrozumiałe, a dokładne wyjaśnienie przekraczałoby ramy tego artykułu. Chcemy też przestrzec przed instrumentalnym traktowaniem Pisma świętego np. walka na cytaty, gdyż nie licowałoby to z godnością tekstu natchnionego.

V. A co jest napisane w Biblii na temat Chrystusa ?

1. Jezus nie może być uważany za pierwsze stworzenie Boże, gdyż został zrodzony przez Ojca. Pismo święte jednoznacznie twierdzi, że Jezus jest Jednorodzonym (J 1,18; 3,16) i Pierworodnym (Hbr 1,6; 1J 5,18), a więc jest pierwszym i jedynym zrodzonym przez Ojca, a nie stworzonym. W Liście do Kolosan (1,16-18) św. Paweł naucza że, przed Jezusem nie istniało żadne stworzenie, któremu Chrystus nie dałby początku. Jak zapewne wiemy stworzenie nie może stwarzać, a Jezus może, bo jest Stwórcą (J 1,3), zaś Imię Stwórca w Biblii przysługuje tylko Bogu. Jezusowi przysługują również inne imiona i tytuły, które odnoszą się do Boga Ojca, zgodnie ze słowami: "Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje" (J 17,10). Bardzo często jest On nazywany Synem Bożym, Synem Człowieczym. Tylko w stosunku do Ojca i Jezusa Biblia stosuje takie tytuły jak: "Król Królów i Pan Panów" (Ps 136, 37 ; Ap 19,16), "Pan chwały" (l Kor 2,8). Sam Jezus mówi o jedności z Ojcem (J 10,30), a także identyfikuje się z jednym ze starotestamentalnych imion Boga Jahwe "JESTEM, KTóRY JESTEM" (Wj 3,14; J 8,24. 28. 58; 13,19). Natomiast Apostoł Narodów w Liście do Filipian pisze, że przed Jezusem ma się zgiąć każde kolano, a imię ofiarowane Chrystusowi przez Ojca jest ponad wszelkie imię (Flp 2,5-11). Nie może więc tu być mowy o zależności Syna od Ojca, tylko o równości między tymi Osobami (J 1,1; 5,23; Hbr 1,8-9).

2. Nie do przyjęcia jest stawianie Jezusa na równi z Adamem sprzed grzechu. Świadkowie Jehowy stosują tutaj logikę Starego Testamentu "oko za oko, ząb za ząb", czyli Adam zgrzeszył, przyszedł drugi Adam-Jezus i został złożony w ofierze za grzech starego Adama. Zadajmy sobie pytanie. Jaki obraz Boga nam tu się jawi? Boga, który karze, jest niemiłosierny i żądny krwi; Boga, który jak policjant czyha na potknięcia człowieka i którego można przebłagać wielkimi ofiarami? Czy to nie jest pogański obraz Boga? Przecież poganie uważali, że bóstwu trzeba składać ofiary, aby było przychylne i nie szkodziło człowiekowi. Czy o takim Bogu-Swoim Ojcu nauczał Jezus? A gdy Jezus nie jest Bogiem, czy przyjęcie takiego poglądu nie stawia pod znakiem zapytania nasze zbawienie? Kto bowiem nas zbawił? Zbawiać może tylko Bóg! (Ps 24,5; Iz 43,3; Dz 5,3!; Tyt 3,4-7). Wniosek jest prosty: jeśli Jezus nie jest Bogiem, nie zostaliśmy zbawieni. Czy więc umarł On tylko po to, aby Bóg się nie złościł, aby wyrównać dług, który zaciągnął Adam? Nie! On nas zbawił bo jest Bogiem, bo zastąpił prawo odwetu, prawem miłości, a ofiara, którą wypełnił była pełnym i dobrowolnym oddaniem się Ojcu ze względu na Miłość i dla Miłości (Rz 5,6-8; Ef 2,4-5; 2 Kor 5,14; Mt 5,38-48; Rz 5,12-21).

3. Jezus, Bóg-Człowiek jest zupełnie inną osobą niż Michał Archanioł. Pismo święte bardzo wyraźnie oddziela Jezusa od aniołów (Hbr 1,5-14; Ap 14,10). On sam często przyjmuje pokłony (Mt 9,18; 28,9,17; Mk 5,6), od aniołów (Hbr 1,6; Mt 4,11), którzy mówią, że pokłony należą się tylko Bogu (Ap 22,8-9).

Prawdą jest, że Jezus wyzwolił nas spod władzy śmierci, ale to jest jeden ze skutków odkupienia, nie jedyny i nie wyłączny, jak chcą Świadkowie Jehowy. Ich problem polega na tym, że źle rozkładają akcenty, skupiając się na tym co jest drugorzędne. Jezus przyszedł, aby w pełni ukazać nam Ojca, żadnego pełnego objawienia Ojca nie było przed Jezusem, jak i nie będzie po Nim. W Jezusie Ojciec objawił się najpełniej ( J 1,18; 14,8-11; 5,26; 10,38).

4.Świadkowie Jehowy twierdzą, że Jezus zmartwychwstał do nieśmiertelnego życia duchowego (bez-cielesnego),Pogląd ten jest całkowicie sprzeczny ze Słowem Bożym. Wielokrotnie bowiem ukazywał się On uczniom w swoim ciele (Mt 28,1-10; Łk 24,13-32; Mk 16,9-14; J 20,19-21,24-29; Dz 1,3; 2,24). Ukazując się pokazywał im przebite ręce, nogi i bok (J 20,24-28; Łk 24,39), razem z nimi jadł (Łk 24,41-43) i mówił, że nie jest duchem (Łk 24,39). C.D.N

Grzegorz Tymiński

Mariusz R. Feszler

Powrót na stronę Artykuły

PUNKT © 1995-2010