Wiara Baha'i

Bahá'u'lláh i świątynia w New Delhi

"Zło, nie polega na tym, że ludzie przestali wierzyć w Boga, i że nie wierzą już w nic, ale że są gotowi uwierzyć we wszystko."

G.K. Chesterton

Cztery lata temu miałam okazję rozmawiać z osobą, która od dłuższego już czasu mieszkała we Francji. Osoba ta, katoliczka, z niezwykłym entuzjazmem opowiadała o nowej wierze, z którą się właśnie zetknęła - Wierze Baha'i. Moją rozmówczynię zachwyciły idee bahaizmu, który jakoby nie uznawał wszelkiej nierówności i niesprawiedliwości. "Wszystkie religie są równe - wyjaśniała mi znajoma - a najważniejsza jest w tym wszystkim służba bliźniemu i powszechne braterstwo. W związku z tym zupełnie nie jest potrzebny jakikolwiek kult zewnętrzny czy kapłaństwo". Słuchając tych "rewelacji", zastanawiałam się, dlaczego niektórzy katolicy tak łatwo ulegają złudnym urokom nowinek religijnych, zapominając o skarbach ukrytych w ich własnym Kościele.

Od tej rozmowy upłynęło kilka lat i nie sądziłam, iż raz jeszcze przyjdzie mi się zetknąć z bahaizmem, tym razem jednak już nie w kontekście francuskim, ale naszym rodzimym, białostockim. Okazało się bowiem, że Wiara Baha'i jest sektą oficjalnie zarejestrowaną w Wydziale Spraw Obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku. Spróbujmy więc bliżej przyjrzeć się temu ruchowi.

Bahaizm jest perską sektą muzułmańską, która wyodrębniła się z innej sekty - babizmu. Twórca babizmu, Ali Muhammad, ogłosił w l844 r., iż jest posłańcem "Obiecanego" i zapowiedział rychłe nadejście Mesjasza. Ponieważ sekta stawiała sobie za cel zmianę ładu społecznego i religijnego, była prześladowana przez władze Iranu, które w krótkim czasie zdusiły ją, a jej przywódca został stracony. Dzieło Alego Muhammada podjął jednak jego uczeń, Mirza Husajn Ali, zostając przywódcą gminy babistów. Oskarżony wkrótce potem o udział w zamachu na życie szacha perskiego, musiał uciekać z Iranu. Osiadł w Bagdadzie, gdzie w roku 1963 uznał siebie za obiecanego Mesjasza i przybrał imię Baha Allaha tzn. Blask Boga (inne tłumaczenia: Splendor Boga, Wspaniałość Boga), dając w ten sposób początek bahaizmowi. Baha Allah ogłosił, iż jest ostatnim objawieniem Boga po objawieniach Abrahama, Mojżesza, Kryszny, Buddy, Zaratustry, Chrystusa i Mahometa. Ów nowy "Mesjasz" uznał, że wszystkie dotychczasowe religie są ograniczone i ostatecznie powinny przyjąć jego objawienie, Baha Allah dzięki podróżom po krajach Ameryki Północnej i Europy zyskał wielu zwolenników. Internowany przez rząd turecki, wiele lat spędził w więzieniu, skąd kierował założonym przez siebie ruchem za pomocą listów, pism oraz odezw do panujących.

W chwili obecnej bahaizm liczy sobie ok. 4 mln wyznawców (różne źródła nie są zgodne co do liczby) i rozpowszechnił się w około 60 tys. miejsc na świecie. Uważając, że religia nie powinna dzielić, ale łączyć, bahaiści dążą do ujednolicenia wszystkich wyznań, zwłaszcza teistycznych (chrześcijaństwo, judaizm, islam). W takiej unifikacji widzą czynnik zbliżenia między narodami. Ponadto głosząc idee jedności rodzaju ludzkiego i powszechnej sprawiedliwości, postulują ustanowienie rządu ponadpaństwowego ze światowym sądem rozjemczym, wspólną walutą, powszechnie obowiązującym jednym językiem oraz oczywiście jedną religią, o czym była mowa wyżej.

Jak widać, bahaizm można byłoby nazwać raczej ruchem społeczno-politycznym działającym pod przykrywką religii niż religią jako taką. Przy czym, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, jego ideologia pokrywa się z dążeniami New Age. Dodać również należy, iż bahaizm został uznany przez ONZ za organizację ponadpaństwową, otrzymując status organizacji prawa międzynarodowego. To daje mu możliwość udziału w pracach ONZ jako organizacji doradczej. Bahaizm współpracuje też z UNICEF.

O czym powinniśmy pamiętać jako chrześcijanie, gdy przypadkiem na naszej drodze staną wyznawcy Wiary Baha'i. Przede wszystkim o tym, że ludzkości nie zjednoczy i nie zbawi żaden ruch społeczny czy polityczny, tylko Jezus Chrystus. To On i tylko On jest naszym Zbawicielem, Kimś niepowtarzalnym, o czym zaświadcza św. Paweł, pisząc: "...Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca." (Flp 2,5-11). Czyż będąc w Kościele, który założył Pan Panów i Król Królów, mielibyśmy szukać prawdy np. w bahaizmie? Prawdę mamy przecież w zasięgu ręki. Jest nią Jezus Chrystus, który wyraźnie powiedział o sobie: Ja jestem drogą i prawdą i życiem."I dalej podkreślił z całą mocą:"Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." (J 14,6)

Joanna Jarzębińska

Powrót na stronę Artykuły

PUNKT © 1995-2010